No, wysącz słowa!
wt, 31/08/10 – 12:26 | Brak komentarzy

SLAM poetycki w Nowym Sączu.

Przeczytaj cały artykuł »
zapowiedzi

Zapowiedzi wydarzeń niszowych Krakowa

felietony i recenzje

Czyli lżejsze spojrzenie na sztukę niszową.

twórcy

Tak wielu uzdolnionych, niedocenionych jeszcze artystów jest wśród nas! Wyszukiwanie ich i pisanie o nich – to nasz główny cel !

wydarzenia

Rozrywka i wydarzenia kulturalne offowej twórczości Krakowa

publikacje

Piszesz? Wyślij nam swój tekst! Opublikujemy go w tym dziale.

Główna » strona główna, wydarzenia

Znaczenia nie na tacy podane

Dodane przez admin dnia niedziela, 6 Czerwiec 2010Brak komentarzy

JFKallwejt_05Absurdy bawią się nami i sobą. Grają z człowiekiem w kotka i myszkę. Czasami budzą wyłącznie poczucie fajności, innym razem dają do myślenia. Taka właśnie jest wystawa grafiki Jana Feliksa Kallwejta „JFK” prezentowana w Centrum Społeczności Żydowskiej.

Wystawę można podzielić na kilka sensownych – mimo pozornego bezsensu – cyklów. Jednym z nich jest seria grafik prezentująca „brodacza” od narodzin do śmierci. Metaforycznie opowiada ona historię człowieka „od – do”. A całą przestrzeń pomiędzy wypełnia towarzyszącą istnieniu walką dobra ze złem. Kolejne prace „oszukują” oczy odbiorcy, bo nagle okazuje się, że oglądane z daleka drzewko nie ma liści, ale czaszki:  zalotnie puszczające nam oczko albo spoglądające z grozą czy kpiną. Nie brakuje przeciwieństw: jak anioł i diabeł, ziemskie miasta i nieziemskie, kosmiczne światy, penisy i waginy. Dopełnieniem są wlepki rozsiane między obrazami. Małe, niepozorne, wydają się krzyczeć, by zwrócić na siebie uwagę. Różnorodność wystawy tworzy jednak sensualnie spójną całość.

Pikanterii grafikom dodaje fakt ich lokalizacji, bo nagle okazuje się, że w żydowskiej galerii nie trzeba opowiadać jedynie żydowskiej traumy, a sam autor prac nie musi być na przykład żydowskim fotografem wojennym (Jan Feliks Kallwejt nie jest Żydem). Ale i tutaj mamy do czynienia z pozornym brakiem powiązań. Niektóre grafiki silnie nawiązują do tradycyjnej wycinanki żydowskiej. Świadczą o tym pojawiające się w nim motywy i ich zamaskowany sens.

Dobrze się dzieje kiedy sztuka nie podaje znaczeń na tacy. Nie pozwala nam na intelektualne lenistwo, wygodnictwo. A jeszcze lepiej, kiedy robi to z humorem.

Joanna Nieć

zdjęcia: Konrad Sroka

Jan Feliks Kallwejt (ur. 1981) – bez dyplomu uczelni artystycznej przez wiele lat pracował jako projektant graficzny dla różnych agencji w Polsce i Niemczech. Obecnie jest wolnym strzelcem, który oprócz współpracy z klientami z całego świata, tworzy ilustracje dla czołowych tytułów w Polsce i za granicą. Prace Jana Feliksa Kallwejta publikowane były w polskiej (m.in. „Newsweek”, „Machina”, „2+3D”) oraz zagranicznej prasie (m.in. w „Guardian”, „Wired”, „New York Times”, „Elle”). Zaprojektował okładkę dla albumu AbradAb. Współtworzy projekt z koszulkami Tuesday. Brał udział w takich wystawach jak: “Walt Disney is dead” w BWA Studio i „Byłem psem” w BWA Design (Wrocław) oraz „Alarm! Warszawa” w InfoQulturze (Warszawa). Obecnie mieszka w Barcelonie.

Zostaw komentarz!

Dodaj komentarz, bądź trackback'uj z własnej strony. Możesz również śledzić komentarze na bieżąco via RSS.

Bądź miły. Zachowaj porządek. Trzymaj się tematu. Nie spamuj.

Możesz użyć tych tagów:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Ten blog współpracuje z Gravatarem. Aby uzyskać swój globalnie rozpoznawalny avatar zarejestruj się na: Gravatar.